ďťż
Company Name

problem z prasą john deere 590 problem z prasą john deere 590

witam. mam poważny problem z prasą jd 590. już ktoś wcześniej pisał o tym samym ale w prasie 550 chyba więc przyczyna problemu może byc inna. prasę mam pierwszy sezon (baujar 2000) prasowałem juz siano, sianokiszonke i było wszystko ok. wjechałem w słome i ... koniec. nie moge "zacząć". słoma wchodzi do komory ale nie chce zacząć sie kręcić. zbija sie w figurę o prostokątnym kształcie i stoi. muszę zatrzymywać się, otwierać i ręcznie wyciągać. i od nowa. czasami po kilka razy się zapycha, tak że na 1 zrobioną belkę przypadaja 3-4 zapchania. jeżeli wjeżdżam w pokos bardzo wolno, na najmniejszych obrotach silnika to jest trochę łatwiej, jeśli szybciej to jeszcze gorzej. nie wiem co robić. rozmawiałem z ludźmi którzy mają takie same prasy i nikomu się takie coś nie zdarza. niektórzy mówią: "gaz w podłogę i na pewno pójdzie" ale to daje skutek odwrotny. próbowałem już prasować "z rosą" o 5 rano -nic; próbowałem zmniejszać ciśnienie w hydraulicie -nic. Nikt nie ma pomysłu co może być przyczyną.
Prasa posiada funkcję tzw. "miekkiego rdzenia" -podejrzewać że to może mieć coś wspólnego z tym problemem. próbowałem ją uruchamiać ale wydaje mi się że u mnie ta funkcja nie działa (albo nie umiej jej ustawić intuicyjnie a instrukcji nie posiadam).
Proszę o pomoc. 590 (to samo prawie co 580 i 570) to są bardzo poularne modele -chyba nie jestem jedynym którego spotkał taki problem. gg9721793, kom509634006
Dodam jeszcze że prasa ma podbieracz 1,8m, nie ma siatki ano rotoru, panel sterowania elektroniczny. Ciągnik 4512 (przy beli powyżej 40cm "czuje" obciążenie prasą).



ma początek mały bieg i pełen but ja w swojim 912 jade 2 i na początku włączam żółwia a poźniej jak zacznie ja obracać to wiksa ale początek bywa cięzki zawsze


ma początek mały bieg i pełen but ja w swojim 912 jade 2 i na początku włączam żółwia a poźniej jak zacznie ja obracać to wiksa ale początek bywa cięzki zawsze

też tak próbowałem ale u mnie to nie daje rezultatu. im większe obroty tym gorzej bo nasępuje poślizg między pasem a słomą. może mam zbyt wydarte pasy -mają już tylko po 2 ząbki bieżnika (nowe pasy mają 3)

Taką prasą jade pierwszy sezon i mam ten sam problem ale wyczułem już ją . Przynajmniej u mnie pomaga . Po zamknięciu komory trzeba jechać bardzo powoli , jak najmniejszym biegiem albo na półsprzęgle i na dużych obrotach silnika. wtedy jest podana mała ilość słomy którą pasy podciągną do góry i zaraz spadnie powodując "zaczęcie kręcenia się rdzenia" i jak po przejechaniu jeszcze paru metrów nic sie nie zatyka a słome wciąga to można już szybko jechać. Podanie większej ilości słomy momentalnie powoduje zatkanie ale po powolnej jezdzie też to przełknie i można jechać dalej. Najlepiej zatrzymaj sie przed rzędem słomy i na wolnych obrotach wrzucaj ręką słome na podbieracz a pojmiesz o co chodzi żeby na początku było mało , bardzo mało słomy i zaczęło sie to kręcić.



u mnie jest podobnie mam JD545 i tez się zapycha ale powoli dochodzę o co chodzi tak jak pisze fento wiezdzam w pokos bardzo powoli albo na w pół sprzągle i jadę tak parę metrów powoli bardzo powoli aż widzę ze wciąga słome a później włączam szybszy biek.

ja już sam nie wiem co jest z ta prasą... dziś wyjechałem o 10. rano do słomy żytniej i prasowało sie bez problemu. wjeżdżam w pokos 2. polową, obroty 1700-1800. widzę że komora "wciąga" słomę, więc właczam 4. i jadę.
z częstotliwością 1/10 zdarza się że komora nie "wciąga" słomy, ale podbieracz z trudem próbuje wcisnąć ją do komory -wtedy wyłączam bieg i daję obroty 2200-2300. czekam cierpliwie aż komora "wciągnie" to co leży na podbieraczu. jak to sie stanie to jadę już normalnie. czasem to trawa to 20 sekund a czasem minutę. uwarzam tylko żeby jej za bardzo nie zapchać bo wtedy trwa to dłużej.

nie wiem jak wytłumaczyć to zjawistko. być może to jest zwiazane z wilgotnością słomy?? być może różnice wilgotności niewyczuwalne w dotyku mają ogromne znaczenie dla prasy. w czwartek była burza, słoma zmokła więc może do dziś nie była do końca sucha i dlatego szło dobrze. bo jak wiadomo -im bardziej mokra słoma tym łatwiej ją sprasować.

i dlaczego akurat żytnia słoma sprawia problemy, podczas gdy słoma z innych zbóż prasuje się bez problemu?

ja bym już tak cierpliwy niebył ja bym otworzył komorę i oczyścił wyrzucił słomę . a spróbuj odkręcić druty te dociskający materiał może słoma jest długa i zapiera się gdy jedziesz niby wolno a jednak się zapycha może to? bo piszesz ze inna słoma idzie dobrze wiadomo słoma żytnia jest wyższa od innych zburz może i to?amoże byc i gozej mozna sprubowac ? powiedz napisz czy twoja prasa grzeje się bo moja strasznie prawie parzy i to już przy 1szej beli " grzeje się komora klapa"wiem ze onia ociera się słoma ale tak żeby się grzała to zapalić się może .

gregor ja mam 550 i w słome jak wjeżdżam wogóle nie zwalniam wjeżdżam albo jedynką szosową albo piątką polową i nic nie staje.... Moje pytanie jest takie jakie masz listwy na wałku podającym tym po otworzeniu komory??? Ja mam gumowane... jak kupiłem ją miała też metalowe ale na gumowanych idzie 100 razy lepiej... co do grzania to chyba każda się tak grzeje poprostu to obracany materiał to powoduje ;)

każda prasa sie grzeje w wyniku tarcia słomy o blachę, ale słoma nie jest materiałem zdolnym do wytworzenia w wyniku tarcia o metal aż tak dużej temperatury aby sie zająć, nie ma takiej możliwośći.

na walcu mam na przemian: listwa ogumiona (chyba 3 sztuki) + listwa w postaci kantówki metalowej 8-10mm (też chyba 3 stuki). do tego na te kantówki dospawałem drut zbrojeniowy fi 8mm bo jeden koleś powiedział mi, że to pomoże. ale nie wiem czy to miało jakiś wpływ na prasowanie. faktem jest, że po tej operacji zdarza się że walec wyrzuca z komory słomę (niewielkie ilości) jeśli jest ona bardzo sucha, co wcześniej się nie zdarzało.

wczesniej prasowałem prasą WELGER RP12 i zawsze miałem problem tylko i wyłacznie ze słomą żytnią. ale wtedy było odwrotnie: belka stawała w prasie gdy kończyłem ubijanie; walce nadmiernie rozkruszały wierzchnia warstwę beli i ta przestawała się kręcić, a w najlepszym wypadku tylko luzował się sznurek i belka zwiekszała średnicę o jakieś 30cm (po tej stronie od której zaczynało sie owijanie). znalazłem na to sposób -prasowałem "z rosą", tzn wyjeżdżałem na pole o 22. i zjeżdżałem o 10.
daltego śmiem twierdzić, że wilgotność słomy (żytniej) ma znaczenie.

Luke ja niemam walka ogumionego . ale dobrze misie belowalo dzisiaj powoli wiezdzam we wałek z ze spszeglem jak sie kreci belka to jade a wiechalem na drugie staje i jeden walek jdzie drugi ne wyzucam slome jade dalej itio samo niewiem to slomom chyba tez idzie wlasnie niedawno ziechalem z pola jutro zobacze jak bedzie ale musi jsc bo deszcze ida.

sierszak i jak idzie ci prasowanie slomy zytniej ? bo mi szlo dobze a wiechalem na drugie staje i co 2 -ga bela stala zapychalo sie i musialem wywalac niewiem czy zasu cha? ciekawe czy naspawanie druta zebrowanego cos da czy pogorszy widzialem to u jednego goscia mam cos tam orginalnego naspawane tylko moze jest troche wytarte amoze naspawac nanie popki dobze wtopione ciekawe musze isc dokogos z tym kto robi duzej odemnie .

ja juz skończyłem słome żytnią w niedziele więc jest po problemie:) zobaczymy za rok. jak nie bedzie szło, jak sie wkurwie to sprzedam to w cholere i kupie KRONE -łańcuchowa jest najlepsza do słomy żytniej.

odnośnie tego walca to znam osobę, która twierdzi, że stan tego walca ma duże znaczenie... ale moim zdaniem to chyba ważniejszy jest stan pasów -żeby nie były zbyt łyse.

w niedziele wyjeżdżam do Anglii wiec nic juz tu nie napisze bo pewnie nie bedę miał tam dostepu do internetu. szkoda tylko że funt jest taki słaby -tylko 4zł...

dziękuję wszystkim za dobre rady, za chęć pomocy.
życzę efektywnej pracy

ja bym nie kupował łańcuchowej został bym przy pasowej a to dlatego ze po łancuchowejjest wiekszy bałagan roboty po rozwinięciu beli ona trochę się rozwinie a potem sie rozsypuje trzeba wyrywać niemuwie iuz osianiekiszonce tragedia pewnie będzie , zrobił mi gościu troche.pasuwka ładnie sie rozwija bele można s powrotem postawić tak żeby nie pszeskadzała . tez miałem brac łancuchowa ale wybrałem pasy ato tylko dlatego ze lepiej słomę zwinie i ładnie sie odwija . a co do prasowania słomy to juz doszłem do tego w wczoraj i wczoraj skaczyłem :) już miałem zrezygnowac zawołac kogoś fachowca ale jeden gosciu powiedział mi ze jec powoli a na wiekszych obrotach , atu prawie każdy doradzał jedz powoli i małe obroty fakt na niektórym staju to pomaga ale jak słomy jest dużo grubo żytnia{ to ta rada mi pomogla jechalem aby aby na pul spszegle obroty 1300,1400 nawet pszystawałem na chwilke zeby zaduzo nie złapało jak czasem nie poszło to wycofałem i spowrotemwiezdzałem nieraz w trakcie cofania wciągało słomę} jak bela zaczęła się kręcić to zmieniam biek na wiegszy i ogień . a już miałem rezygnować i natym kończę.

żytnia słoma jest najgorsza ale też doszłem do wprawy i jest git majonez... zetorkiem wjeżdżam 1 polową i jade na full obrotach i trzymam troszkę na sprzęgle jak złapie to pięć i ogień.... Na innej słomie wogóle nie zwalniam jak jade piątką to i nią wieżdżam i wogóle..... :D Robię belki setki a zaczeliśmy równo z kumplem krone kr 130 i ja tylko ja w słomie żytniej on w pszenżytnej i co się okazało ja pojechałem dalej:P Ja też powiedziałem innej prasy jak pasowej nie chcę

ja też miałęm taki problem ale dospawąłem na ten wałek co kręci balotem dwie poprzeczne listwy i sżła jak po masełku a co od żytniej słomy to zwijałem w tym roku na usłudze i szło dobrze 4 polowa i gaz tylko ze jak robie baloty o wymiarze 185 to mniej jest balotów na polu i rzadziej jest problem z początkiem B) pozdrawiam

Witam. Mam pytanie, jak się wysuwa noże w JD 590? co trzeba włączyć, wyłączyć lub przełączyć? Noże są normalnie schowane pod podłogą podbieracza i nie wiem jak je wysunąć, by rotor stał się tnący a nie podający. Pomoże ktoś? maktoś JD z rotorem i nożami?
Dzięki.


ma początek mały bieg i pełen but ja w swojim 912 jade 2 i na początku włączam żółwia a poźniej jak zacznie ja obracać to wiksa ale początek bywa cięzki zawsze

Czy piszesz o 2 terenowej czy szosowej bo ja mam problem z rozpoczenciem prasowania przy siano kiszonce. pozdrawiam

ziutini a czy ty masz problem z pobieraniem materiału tylko sianokiszonki czy słomy siana , a oprócz podbieracza masz może jeszcze jeden w sierodku w prasie tylko trochę inny zamiast drutów to są tam takie palce płaskowniki czy coś takiego masz?bo jak tak to

hej panowie jestescie uzytownikami prasy jd590. jestem zainteresowany kupnem takiej prasy, jak sie wan ja uzytkuje, awaryjnosc,czesi, komfort pracy z ta prasa, obsluga itp.

ja mam jd 582 na pasy i jak jest większy wałek to mi się zatyka i nie mogę ustawić wałka po wyżej 540 obrotów bo zaras komputerek piszczy ze za duże obroty

Ja mam problem zaczac poprostu zanim bela zacznie sie obracac nie idzie ale jak juz złapie to 2 szosowa i lece a ja mam rotor i noze a co??

Słuchaj, ja dziś opatentowałem sposób na rozpoczęcie beli, trzy razy ją odtykałem, aż w końcu dozłem do wprawy. Wystarczy po prostu pedał podłoga, zebrać metrpokosu, przystanąć, po dwóch sekundach znowu metr, jak już później będziesz prubowal, aż nie będzie ciągnąć na bierząćo, to na bank będzie szło. Później lecisz ile fabryka dała :D

ziutini masz rotor to niby powinno iść a jednak rotor i tak nie pomaga mój znajomy rozmawiał z gościem co tez ma JD 590 i ten gościu tez ma problemy podbierak tez mu się zapycha ,na początku żeby bela zaczęła się obracać wierzdzaj powoli nawet przystań żeby materiał wciągnęło i tak po kawałku aż zacznie się bela obracać i możesz jechać ja tak robię i do tego pedał gazu w podłogę 1 polowa jak idzie to zmieniam bieg na większy i obroty zmniejszam i tak zawsze mi idzie a wystarczy mały pospiech i podbierak zapchany tak czytam i słyszę od znajomych to po prostu każda pasówka prawie ma tak chyba ze nowe nie maja nie wiem ale do pasówek to trzeba mieć cierpliwość i wprawę cierpliwość do zaczęcia się obracania balota nieraz moment i już można zapieprzać a nieraz to i wsteczny i spowrotem do przodu aż zacznie się obracać ale na razie jakoś mi to wychodzi rzadko odtykam podbierak.A to że za pytałem się czy masz dodatkowy podbierak bo mój znajomy ma JD 550 i on ma i tez mu nieszło zaczęcie balota to miał tamten podbierak te palce krótsze 3cm dospawał chyba z resora te 3cm i niema problemów z zaczęciem balota ale przed spawaniem odwiedził dilera JD żeby sprawdzić ile mają te oryginalne żeby wiedzieć ile dospawać. trochę to dziwne ze z rotorem tez się zapycha widocznie tak musi być po prostu trzeba dojść do wprawy tylko jest tak na jednym staju ta opcja pomaga a wiedzie się w drugie i tez czasem trzeba kombinować dobra Narka bo mi piwko wietrzeje ;) Poprostu każdy musi poznać swoją prase jak ona chodzi i jaka technika jazdy w pokos siana czy słomy będzie udana.

posiadam vicona 2160 oc i nie mialem jeszcze zadnego z opisanych wyzej problemow, nie ma roznicy ile sie jedzie z ktorej strony sie jedzie, jak gruby jest walek jakie obroty na ciagniku, ogolnie zeby zepsuc ksztalt bel to trzeba miec talent


posiadam vicona 2160 oc i nie mialem jeszcze zadnego z opisanych wyzej problemow, nie ma roznicy ile sie jedzie z ktorej strony sie jedzie, jak gruby jest walek jakie obroty na ciagniku, ogolnie zeby zepsuc ksztalt bel to trzeba miec talent

Pogadamy po żniwach za krótko ją masz, żeby wszystko o niej wiedzieć ;)

Ja mam JD 590 ciagne go MTZ 82 SA. Na poczatku wjężdżałem powoli i się od razu zabijało. Teraz wiem ze trzeba jechać szybko. Im mniejszy pokos tym szybciej trzeba jechać. 2 polowa to minimum. Najważniejsze są pierwsze metry; dlatego trzeba szybko jechać żeby nie mieliło słomy i nie wylatywała podbieraczem. Teraz jest wszystko ok

witam ja mam prasę JD 590 RC i tez zauważyłem ze gdy mam bardzo małe obroty prasy a dość szybko jadę jest jeszcze tak sobie ale i tak to nie to gdy jeździłem claas 380 ona odrazu szła na maxa ale w nowych JD znalazłem coś takiego

Link 1

Link 2

moze to jest po to aby słoma nie wchodziła w ta strzeline miedzy pasami i się nie klinował snopek, prowadnice to raczej nie są bo te druty są ruchome na boki. A w żadnym serwisie JD nie wiedza do czego to jest. Co o tym sądzicie??

witam wszystkich, stałem się szczęsliwym posiadaczem prasy JD 590 ale mam maly problem, polega na tym ze automatycznie nie chce owinąć balota siatka, muszę ręcznie to robić, załącza się kontrolka od siatki ale zaraz wskakuje kontrolka od akumulatora, dodam ze to nie możliwe żebym miał słaby akumulator w ciągniku a zasilanie mam prosto z aku, nie wiem co zrobić, może ktoś jest w stanie mi doradzić będę wdzięczny Pozdrawiam

może jakieś cienkie przewody masz i sprawdź wtyczkę czy wszystko ok

przewody mam ok, dałem naprawdę solidne, przeczyściłem parę wtyczek i wd 40 poszło i jest lepiej, już samo się owija, kontrolka akumulatora już czasami tylko mrygnie właśnie przy owijaniu, dziś właśnie robiłem siano i sianokiszonkę i zauważyłem jeszcze ze co któraś tam bela, 15,20 czy 30 sztuka różnie to jest nie zostaje owinięta, niby pokazuje ze rozpoczyna się owijanie i kończy jak wyrzucam bele to psikus bo nie owinięta, sprawdzałem nóż od ciecia siatki jest jak żyletka ostry. nie wiem co ja boli może miał ktoś coś podobnego?

moze masz dużo złączek na pasach i one niekiedy pociągną ci siatkę po pasach

dużo to ich w sumie niema, dwa pasy tylko mają po dwie a tak reszta po jednej ale dzięki za podpowiedz, przyjże się im bliżej, może któraś ma zadzior czy coś podobnego

Ja mam podobny problem przy owijaniu sznurkiem tylko że nawet ręcznie wtedy nie idzie jakoś tak się zacina. Przy pierwszym balu na automacie tylko idzie dobrze przy nastepnych nie wyświetlają się już te cyferki pokazujące na bieżąco wielkości bala i nie załącza sznurka i ręcznie też się wtedy nie da dopiero po kilku próbach pójdzie. Co o tym sądzicie?


.

 

 

 

 

 

 

Š Copyright Ewelyna's portalAll Rights Reserved
 

 

Design by: DesignersPlayground